Z ciekawości dzisiaj na jednym wykładzie (fizykoterapia to jest tragedia na studiach) wbiłem sobie moje jedzenie w kalkulator, gdzie policzyło mi wszystko z wszystkiego.
Ja praktycznie od początku opieram się tylko na makroskładnikach, kcal jako tako nie liczę, dzielę produkty na białkowe / węglowodanowe / tłuszczowe + mieszanka (np. ser, jajka, płatki słodkie itp).
Rotuję w zależności od dnia i w taki wysoki dzień mam 300b/740ww/50t
Wrzuciłem wszystkie dodatki (kakao, keczupik light itd) oprócz warzyw
Ja praktycznie od początku opieram się tylko na makroskładnikach, kcal jako tako nie liczę, dzielę produkty na białkowe / węglowodanowe / tłuszczowe + mieszanka (np. ser, jajka, płatki słodkie itp).
Rotuję w zależności od dnia i w taki wysoki dzień mam 300b/740ww/50t
Wrzuciłem wszystkie dodatki (kakao, keczupik light itd) oprócz warzyw


800g ww ( ಠ_ಠ) w ilu posiłkach to wchodzi?