Skończyłem oglądać akame ga kill. Po przeczytaniu kilku niepochlebnych recenzji miałem niewysokie oczekiwania spodziewając się kolejnej żenującej klepanki w stylu DBZ aka "o nie odbił mój superostateczny atak, czas na najostateczniejsze uderzenie Kansei Doriftoooo Overdrive Bum Bum!". No i bardzo przyjemnie się zaskoczyłem.
Pomimo prostej fabuły bardzo spodobały mi się postacie. Mało kto jest jednoznacznie zły lub dobry, po prostu mamy dwie drużyny
No, Akame skończone. Muszę przyznać, że jest to jedna z lepszych mang jakie miałem czytać. Historia może trochę sztampowa, ale niczego więcej nie oczekiwałem. Bohaterowie przyjemni, można ich lubić - nawet czarne charaktery, bardzo ładnie narysowani. A propos narysowani - większość rzeczy jest narysowanych szczegółowo i jest na prawdę dobrze rozplanowane na panelach poza stolicą, która zawsze wygląda jak makieta, i jest wokół niej pusto. Każde