fshm
fshm
Największy dziki teren na amerykańskim zachodzie nie ma parku narodowego, nie ma nazwy, którą ktokolwiek kojarzy, i nie ma ani jednej widokówki. Kilka milionów akrów kanionów starszych geologicznie od Grand Canyon. Jedziesz i śpisz gdzie chcesz. Legalnie.

#404repeat #4x4 #offroad #kanada #usa #podroze
5
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
RomanKarburator
@Superstitio: 1 milion akrów ≈ 179,86 miliarda kutasów²
2
S.....o
@RomanKarburator: dziękuję, teraz już wszystko jasne
2
fshm
fshm
Czy wiedzieliście, że nie tylko w Australii można legalnie jeździć po plaży?

Ostatnio zabrałem różową i pojechaliśmy na wybrzeże Oregonu. To jedno z moich ulubionych miejsc w Stanach. Są tam odcinki, gdzie normalnie wjeżdżasz autem na plażę, latasz bokiem po wydmach albo ciśniesz po piachu przy samej wodzie, z falami obok. A potem klasyk. Zjazd gdzieś na bok, kawa, chill i patrzenie jak inni się ścigają wzdłuż brzegu.

#404repeat #
3
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Krupier
1
new-object
@fshm: dobrze że nie tagowałeś #konfitura i #samochodoza, bo by zawału dostali, bo przecież na zachodzie by nic takiego głupiego nie robili ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
0
fshm
fshm
Mieszkam w Kolumbii Brytyjskiej (Kanada) i od lat szlajam się po tutejszych lasach i dziczy, zahaczając też o szlaki w USA. Długie trasy 4x4, nocowanie na dziko, ognisko, kawa i po prostu święty spokój - to moja codzienność.

Robię to od dawna, ale dopiero niedawno uznałem, że warto zacząć to uwieczniać. Tak powstał projekt 404 Repeat, gdzie zamierzam pokazywać moje wyprawy po BC i zachodnich Stanach.

Jeśli interesuje Was overlanding w
350
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
fshm
fshm
@Trzezwiejacy_Pijaczyna Tak, to zupełnie legalne. W Kolumbii Brytyjskiej ogromna większość terenów to tzw. Crown Land, czyli ziemie publiczne, na których biwakowanie i jazda są dozwolone. Do tego dochodzi potężna sieć dróg leśnych (logging roads) oraz oficjalne szlaki offroadowe.

W USA sytuacja wygląda podobnie, zwłaszcza na tzw. terenach BLM (Bureau of Land Management). To ogromne połacie ziemi publicznej, gdzie offroad i nocowanie "na dziko" są jak najbardziej legalne i bardzo popularne.
124
fshm
fshm
@Trzezwiejacy_Pijaczyna: Standardowy wypad na weekend to u mnie zazwyczaj od 300 do 700 km. Jeśli jednak ruszam na coś dłuższego, to licznik bez problemu dobija do kilku tysięcy. Odległości są tu po prostu kosmiczne. Zdarza mi się jechać 10 godzin ciągiem, a krajobraz za oknem prawie w ogóle się nie zmienia.
98