Ten tenis kobiecy to niesamowity rak. Ciągle zwroty akcji, Vekić wygrywa na stojąco bez sił, mimo że rywalka żwawa, wieczna nieprzewidywalność, durne błędy w kluczowych momentach. Mam wrażenie, że tam nie decydują umiejętności, a czysty fart - taka loteria