Nagły, pozytywny zryw sprawia, że chcesz wyjść do ludzi, ale wszystko jest bardzo krótkotrwałe, bo wiesz że i tak nie ma w tym sensu. Rzeczy, które ekscytują twoich znajomych pozostają ci obojętne. Zaczynasz być świadomy wielkiej przepaści między tobą a nimi. Kolejna porażka nie wchodzi w grę, więc ostatecznie wybierasz samotność w swojej strefie komfortu, gdzie nikt nie zadaje żadnych pytań.
@vaandee: taka ciekawostka: Kasia zrobiła też film o uchodźcach, niby nie miała zdania ale raczej była za. Po zamachu w Paryżu ludzie zaczęli się jej czepiac i usunęła polski kanał, a teraz też niezle sobie radzi
#feels