Cześć, w styczniu laduje w UK (Birmingham) czy rzeczywiście w tym okresie jest tak bardzo ciężko z pracą? Dodam tylko, że moja znajomość jezyka jest na poziomie a1/a2, czyli słaba, ale cały czas się uczę i przez pierwszy miesiąc, zanim ogarnę sobie numer Nin mogę podjąć się czegokolwiek, bo później planuje zacząć jeździć w deliveroo.Mam na oku Amazona, ale podobno po świętach masowo zwalniają ludzi pracuje ktoś tam może i może powiedzieć
@tabbris: Pracowałem w Amazonie w Rugeley (niedaleko Birmingham) 2 lata temu. Tak jak napisałeś - tuż po nowym roku mnie zwolnili. Z pracą ogólnie nie ma zbyt dużego problemu jeśli masz łeb na karku i się nie boisz. Bez ninu na początku będzie ciężko bo wszyscy będą go wymagać, ale znam jedną fabrykę która pozwala pracować na początku bez. Odezwij się, dam Ci namiary.
@tabbris: Sezon sezonem ale znaleźć gównopracę aby mieć za co się utrzymać idzie. Marzec/Kwiecień opcje się rozkręcają, zależy czy szukasz jakiegoś specjalnego stanowiska, bo universal jobmatch nie śpi i tam są tysiące ogłoszeń dziennie nawet zimą. Dzielnice tak jak @adekad wspomniał, dodam do tego jeszcze Cradley Heath, gdzie jest dużo prac typu jakiś magazyn czy coś, często tam ludzi szukają na pełny etat (trudny dialekt), i Bilston, który podobnie jak West
#wiedzmin
#gry