@BicK95zl edibles ogólnie mają to do siebie, że rozleniwiają. Jak chcesz mieć fazę chodzoną to sieknij wiadro/wodospad/zgniotke. Mnie szczególnie zamulają produkty od dutchtherapy, może poza czekoladowym schocikiem. Najblizej działania sativowego imo są olejki od kombinatu konopnego, stosuję je codziennie od paru miesięcy, tylko cenowo niezbyt fajnie wychodzi. 30ml za 30zł. Dodam, że 30ml wypijasz na raz. Ale tak jak napisałem wyżej- edibles przeważnie wgniatają w fotel. Ewentualnie polecam strzelić kawę/energola jak
Trochę mniej niż połowa paczki. Pół paczki moją różową doprowadziło do krainy tronów i wody spływającej niczym wodospad. 1/3 paczki na pierwszy raz będzie idealna. Ewentualnie 2/5 :>
@kiszczak: tak, będziesz miał fazę nawet po połowie paczki. Faza edbiles od jaranego zielska różni się tym, że trwa dłużej, u mnie nawet do 6h i oczywiście ładuje się godzinkę, czasem i dwie od spożycia. Polecam, o wiele zdrowsze rozwiązanie niz palenie
Ktoś kiedykolwiek obcował z tym borciuchem? Ile ml zarzucić? Cały? Dodam że 50ml hempshota amnesia powoduje, że czuję się jakbym spalił z trzy lufy. I pytanie gratis- ile powinna wypić tego specyfiku osoba, która ma zerową tolerancję?
@Megawonsz_dziewienc: cytując klasyka "nie jeden wątpił, aż się sam zdziwił";) Nie zamierzam walczyć z wiatrakami. Nie na każdy organizm edibles działa.
@Hipokryta69: było testowane i strong i light, kazdy smak, jedynie bubble gum nie miałem okazji jeszcze łyknąć. Strong dopiero pół butli posmera, a w moim odczuciu czas działania jest jakoś krótszy od tradycyjnych olejków tej marki.