Wczoraj sylwester u znajomego. Trochę się spóźniłem i wpadłem dopiero około 21. Ostatnie dni były trochę ciężkie i męczące, więc szedłem z nastawieniem, że trochę się napiję, wyluzuję ze znajomymi. Nie miała to być jakaś wielka balanga, raczej zwykła domówka w gronie najbliższych znajomych. U tego kolegi trochę ciężka atmosfera, bo ich dziewięcioletnia córka choruje na białaczkę od niedawna. Pomimo tego, nalegali, że
@KingRStone: Ludzie od tego kawałka widzę mają dystans do siebie. Zrobili w sumie teledysk gdzie jacyś faceci nie mogą się wydostać z samochodu i słuchając tej muzyki leci im krew z uszu i nosa. Nawet ciekawe ;p
źródło: comment_zHxqtIMDKnMc1FMsNDjLJroSv2zw8BF7.jpg
Pobierz