Zawsze na święta przygotowuję bigos. Praca to odpowiedzialna i czasochłonna. Kapusta świeża, kiszona, wołowina, wieprzowina, boczek, kiełbasa dobrze podwędzona, ale nie sucha, grzyby, śliwki, jabłka, cebula i przyprawy. No i oczywiście wino dodawane pod koniec gotowania. Wino jest wisienką na torcie wieńczącą godziny pracy nad bigosem. Dlatego zawsze do bigosu kupuję dwie butelki wina i trzecią na zapas. Otwieram dwie i próbuję, które wino byłoby najlepsze. Kroję mięso i przysmażam, duszę osobno

snafu