W sobotę biegłam w zawodach na 10 km, pod koniec zaczęła lekko boleć mnie stopa. Gdy stanęłam, nie mogłam chodzić, a na podium wdrapałam się, kulejąc. Myślałam, że mi przejdzie, ale na drugi dzień stopa spuchła, więc w poniedziałek poszłam do lekarza. Okazało się, że jest to zmęczeniowe złamanie drugiej kości śródstopia. Ostatnio nie trenowałam zbyt dużo, nie robiłam zbyt mocnych treningów, ale biegałam po lesie, a więc nie po asfalcie. Czy
Choć z drugiej strony słyszałem, że takie złamania to raczej "zmęczenie materiału" niż coś, co by się stało na jednym biegu
@Sh1eldeR: biorąc pod uwagę że lekarz określił to jako "zmęczeniowe złamanie drugiej kości śródstopia" to chyba jest to jasne :) A jeśli jest "zmęczenie materiału" to kiedyś musi nastąpić ten moment graniczny gdy dochodzi do złamania - widać padło akurat na tę dyszkę. @small_raven: generalnie kiepsko to
Podobno stało się to już wcześniej, tylko nie odczuwałam tego bólu, może jakieś lekkie drętwienie, ale zlałam to, bo myślałam, że za mocno zawiązałam sznurówki. Buty mam z amortyzacją, technika biegu pewnie, że nieidealna, ale nie znam żadnego biegacza, który technikę biegu opanował do perfekcji. Nie jest raczej normalne, że biegniesz i ci się noga łamie, to jest myślę jednak bardziej związane z nieprawidłową dietą, a nie jest to takie proste, bo
@peradon: Obiektywnie rzecz biorąc, najgorszy do tej pory wynik. Ale dobrze, że forma powolutku rośnie, bo w zeszłym roku byłam chodzącą kontuzją i sobie nie postartowałam.
@Sh1eldeR: biorąc pod uwagę że lekarz określił to jako "zmęczeniowe złamanie drugiej kości śródstopia" to chyba jest to jasne :) A jeśli jest "zmęczenie materiału" to kiedyś musi nastąpić ten moment graniczny gdy dochodzi do złamania - widać padło akurat na tę dyszkę.
@small_raven: generalnie kiepsko to