Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i
Mireczki spod taku #elektronika mam małą prośbę. Muszę zmierzyć napięcie w pewnym urządzeniu. Jest to sensor do pomiaru cukru we krwi. Niestety nie znam się na multimetrze i nie wiem co tam mam ustawić :/
#f1