Nie popieram samosądów ale rozumiem gościa, policja nic z nimi nie robiła to wyszedł ich nastraszyć żeby nie brali potem odwetu po pierwszej kłótni, ale nie przewidział że rycerz ortalionu zacznie na niego szarżować gdy ten celuje do niego karabinem XD Takie osiedlowe patusy by go potem nachodziły i mu uprzykrzali życie albo jego rodzinie to wzial sprawy w swoje ręce skoro policja w tym kraju nie działa. Na moim osiedlu gościowi
@settew: Otóż na podstawie znajomości medialnie przekazanych informacji, nie można wnioskować, że oskarżony się bronił, nie ma podstaw żadnych ku temu, aby tak uważać, bardziej realny przebieg zdarzeń jest taki, że poszedł z karabinem sprowokować chłopaków, żeby w potencjalnej pozornej samoobronie do nich strzelać i zabić, ale takie rzeczy w sądach już nie przechodzą, szczególnie przy świadkach, monitoringu, możliwości szczegółowego ustalenia przebiegu wydarzeń. z fartem