Kolejny tydzień przeleciał. Już tyle nie analizuję i poniekąd zaakceptowałam jej decyzję. Nie robię sobie tylu wyrzutów i zauważam jak ten związek niszczył również mnie. Momentami czuję się jak bohater dnia świra. Wstaję rano, a raczej wyrywa mnie ze snu, zazwyczaj o 5 nad ranem, ucisk lęku w klatce piersiowej, że to wszystko to nie był tylko zły sen. Niby mam jakieś obowiązki, pracę, nawet wyszedłem kilka razy do ludzi. Ale po
@rvyz @facefear 5 miesiąc i ani jeden dzień nie był dniem bez myślenia o nim. Każdego dnia płaczę za nim i wciąż jestem pewna, że to on był miłością mojego życia
Właśnie sobie uświadomiłem, że nie tęsknie za tą osobą, którą jest teraz, a za osobą którą była. Tyle, że ta osoba już nie istnieje. Stanie się tą osobą co wcześniej to byłaby czysta abstrakcja i udawanie, bo nic już nie będzie jak wcześniej. Chyba pomaga mi to myślenie, żeby osadzić tą relację w przeszłości. #rozstanie #zwiazki
Fajna historia mirki. W komentarzach na perfumowych świrach ziomek w komentarzu ogłaszał się, że ma do oddania jakiś zestaw upominkowy (nie pamiętam co konkretnie). Jako, że jestem wzorowym użytkownikiem Internetu, to zwróciłem mu uwagę, że raczej ma ten zestaw do sprzedania. Ziomek mnie zaatakował czymś w stylu "hahaha no tak wszystko się należy" . . . .
Komentarz usunięty przez autora