Luty 1988, igrzyska olimpijskie w Calgary, rywalizacja solistek w łyżwiarstwie figurowym, dwie wielkie rywalki, Amerykanka Debi Thomas i piękność z NRD, Katarina Witt, tuż przed startem. Niesamowitym zbiegiem okoliczności obie wybierają fragment opery „Carmen” Bizeta jak podkład muzyczny do programu dowolnego. Lepsza technicznie Amerykanka, na co dzień studentka medycyny, chce pokazać kobiecą siłę i dynamikę. Witt tradycyjnie gra zmysłową kusicielkę zza Żelaznej Kurtyny i to ona wygrywa (kolejne) olimpijskie złoto. Po upadku
@frems: nigdy tego nie rób, nigdy nic tam nie zamawiaj, naprawde, kilka razy się naciąłem bo mają promocję na pysznym a potem mówiłem 'dam im nastepna szanse'
W odpowiedzi na wczorajsze pytanie @rowhoo ("czy dziekanat będzie czynny tak jak w środy czy tak jak w czwartki"), dziekanat Wydziału Elektroniki wystosował odpowiednią odpowiedź. #pwr #heheszki
@Kangel: coś czuje że gdyby zamiana była w drugą stronę, to kartka wyglądała by zgoła inaczej ( ͡°ʖ̯͡°) ale no nie oceniam, panie z dziekanatu też mają przesrane w życiu zadawać się z taką ilością studentów dzień po dniu, rok po roku, ponadto, dziękuję za informację
#grybezpradu #planszowki wiecie może czy gdzieś da się dostać jescze podstawkę do Posiadłość Szaleństwa? w każdym sklepie internetowym widzę tylko dodatki ( ͡°ʖ̯͡°)
źródło: comment_yQM4vftjzt8WIlktFrSPekJ00VSF8c9P.jpg
Pobierz