
rorjanos
Nas też przygarniali. OK. To jest argument. ALE: ponieważ jihadów to boli więc: obowiązkowy chrzest na granicy i ucałowanie stópek Jezuska, w ośrodku tymczasowym codzienne recytowanie wersów z książeczki do nabożeństwa - xD, kiddin' - po prostu przyjąć rodziny, chrześcijańskie, kilkadziesiątX nie chmary... a nie jurnych dzikusów - dla nich w tył zwrot albo kula w łeb

