Z Tourettem przez świat. Moja ostatnia wielka włóczęga: Argentyna Meksyk

Cześć Mirki i Mirabelki! Piszę do Was, bo wielu z Was ceni historie oparte na pasji i walce z własnymi słabościami. Nazywam się Rafał i od dzieciństwa zmagam się z zespołem Tourettea. Kiedyś tiki były powodem mojego wykluczenia przez rówieśników, co pchnęło mnie w świat map i marzeń o wielkich podr
z- 0
- #
- #
- #
- #



