Chciałbym podzielić się z wami wspomnieniem z mojej ostatniej wyprawy do Nepalu. Moim głównym celem była Ama Dablam – góra, o której marzyłem. Niestety, rzeczywistość zweryfikowała plany. Był to mój pierwszy pobyt na tak dużej wysokości i organizm wyraźnie dał mi do zrozumienia, że brakuje mu tlenu. Musiałem odpuścić wspinaczkę.
Mimo że nie zdobyłem szczytu, wróciłem z czymś innym – niesamowitymi widokami. Od strzelistego wierzchołka Ama Dablam, przez malowniczą Luklę, aż po powrót
Mimo że nie zdobyłem szczytu, wróciłem z czymś innym – niesamowitymi widokami. Od strzelistego wierzchołka Ama Dablam, przez malowniczą Luklę, aż po powrót

@lobo: O, dzięki! Nie wiedziałem o tym.