Chciałbym podzielić się z wami wspomnieniem z mojej ostatniej wyprawy do Nepalu. Moim głównym celem była Ama Dablam – góra, o której marzyłem. Niestety, rzeczywistość zweryfikowała plany. Był to mój pierwszy pobyt na tak dużej wysokości i organizm wyraźnie dał mi do zrozumienia, że brakuje mu tlenu. Musiałem odpuścić wspinaczkę.
Mimo że nie zdobyłem szczytu, wróciłem z czymś innym – niesamowitymi widokami. Od strzelistego wierzchołka Ama Dablam, przez malowniczą Luklę, aż po powrót
@bartolm: Chętnie się podzielę! Ponieważ waga była ogromnym czynnikiem (na wysokości liczy się każdy gram), starałam się, aby mój ekwipunek był jak najbardziej efektywny. Oto zestawienie tego, co u mnie się sprawdziło:
Sprzęt do spania:
Śpiwór: Absolutnie niezbędny. Nawet w teahouse’ach (schroniskach) w nocy jest lodowato, więc ciepły, wysokiej jakości śpiwór to
Mimo że nie zdobyłem szczytu, wróciłem z czymś innym – niesamowitymi widokami. Od strzelistego wierzchołka Ama Dablam, przez malowniczą Luklę, aż po powrót
źródło: WhatsApp Image 2025-10-10 at 11.06.18 (1)
PobierzSprzęt do spania:
Śpiwór: Absolutnie niezbędny. Nawet w teahouse’ach (schroniskach) w nocy jest lodowato, więc ciepły, wysokiej jakości śpiwór to