Mam teorię, że wy się wszyscy znacie, a jedynie ja jestem spoza układu. Nie myślcie sobie, że jestem głupi. Nie aż tak. Część z was mam dawno rozpracowanych.
@psycha: to wygląda tak że wszyscy cię robią w konia i są aktorami, łącznie z rodziną i na koniec twojego życia ci powiemy że to była symulacja ʕ•ᴥ•ʔ trzymaj się
Jim Morrison podczas koncertu w Hollywood Bowl, 5.07.1968 r. Koncert został uwieczniony, a wydany po raz pierwszy w 1987 r. Ciekawostka jest taka, że jednym z czterech kamerzystów był aktor Harrison Ford.
Okazuje się, że kiedy potrafiłem pisać o depresji czy samotności, to nie było tak źle, bo miałem jeszcze tę umiejętność krystalizowania myśli. Jakkolwiek przykre, to jednak przebiegały przeze mnie wyraziste emocje. Z braku impulsów zewnętrznych, które przynosiłyby jakieś odczucia, można się wytrenować w pustce. Komórki obumierają. Trzymam się bodaj dwu ostatnich instancji, które jakoś mnie pobudzają. Gdyby nie one, zapomniałbym całkiem, że istnieję. Najgorsza jest utrata poczucia realności: o nic nie można
@psycha: I jeszcze ten paradoks, że stan, który sprawia, że w ogóle się nie przejmujesz, może sprawić, że będzie się cierpieć i nie przejmować się jednocześnie
https://www.kwantowo.pl/2022/06/04/martwy-internet/