#wislakrakow Paradoksalnie to był dobry mecz w wykonaniu Wisły. Wynik nie oddaje w ogóle jego przebiegu. Jak to często bywa w meczach z Wisłą przeciwnik oddaje przez cały mecz jeden strzał i pada z tego bramka xD Niemniej, nie taka Wieczysta straszna jak ja malują. Mecz przez większość czasu pod kontrolą Wisły. Niestety dla nas spadek formy Angela, całkowity zjazd formy Freda i dzien konia bramkarza Wieczystej zbiegły sie w czasie
@przemmm: szczerze to chciałbym zobaczyć jak Nikaj radziłby sobie na środku ataku, bo on chyba grywał jako napastnik. A przydał by się właśnie ktoś wysoki do tych wszystkich wrzutek, które często gramy w pole karne. Wtedy Angel mógłby zagrać trochę niżej i zbierać zgrywane piłki.
Tak z perspektywy wczorajszego meczu jeszcze, pomijając wiele pozytywów i fajnej, ofensywnej gry, to wystarczy, ze nasz rywal da na prawa stronę kogoś szybkiego i potrafiącego raz na kilka prob wrzucić piłkę w okolice pola bramkowego i robi się nerwowo. Krzyżanowski i Broda wczoraj zprezentowali Tyszanom 2 bramki.... #wislakrakow
A no i takie mecze pokazują, ze potrzebujemy kolejnych wzmocnien. Wpuszczanie na boisko Sukiennickiego to jest kryminał xD ten typ nie gra nic, z myśleniem na boisku też ma kłopot.... #wislakrakow
#wislakrakow Kurde, cos sie zmieniło w tej drużynie. Widać jakas jakość, jest ciag do przodu, odrabianie wyników. Nawet Biedrzycki wytrzymał ciśnienie w drugiej połowie. Brawo :)
#wislakrakow Podobno jest temat powrotu Marcelo. Niby 37 lat, ale w Australii gral calkiem regularnie. Gorszy od naszych dwóch workow z weglem raczej nie bedzie :)
@przemmm: Nogi nigdy nie odstawial, jak nie brazylier, a do tego śmiszek i team spiryt. Podobno Lyon go sie pozbyl za to, ze jaja se robil w szatni i pierdzial :D
@Reiter1906 @przemmm Tyle że pytanie czy ma motorek w tym wieku. Bo skoro Glik daje radę w wysokiej obronie to może i Marcelo by se poradzil. A liga australijska też jest siłowa. No i podobno ogarniał w porównaniu do Sonny Kittela. Ale być może Kaziu musiałby grać niżej obroną
#wislakrakow My tu sobie smieszkujemy, ale prawda jest taka ze z takim srodkiem obrony to my bedziemy sie bic w dolnej części tabeli. To jest dramat, naprawde. Ani Uryga ani Biedrzycki nie prezentują soba zadnej formy sportowej. Sa powolni, spóźnieni, nie potrafią kryc, a wyprowadzac to moga co najwyżej psa na spacer.
I kontuzja Colleya tu nie ma nic do rzeczy. Nie zabezpieczyli odpowiedniego krytycznej pozycji.
W drugiej połowie była kontrola, ale pierwsza to totalny chaos po przekroczeniu połowy.
Drugie 45 minut to na pewno top3 najgorszej rozegranych połówek przez przeciwników w tym sezonie, a nie wiem czy nawet nie top1.