Odkąd pojawiły się mistrzostwa past, przypomniała mi się pasta, której treści nie mogę znaleźć, może któryś z wykopków będzie ją posiadał.
Pasta była o prowadzeniu sklepiku szkolnego, gdzie po pewnym zaczęli brać produkty z hurtowni na firmę Matiego, przez co dużo zarabiali, aż w końcu dyrekcja się dowiedziała i sklepik zamknęli. To chyba przy okazji zakazu sprzedaży słodyczy w sklepikach szkolnych.
Od kiedy kanapki z majonezem w sklepikach zostaną zakazane, młodzież przeżuci się z palenia fajek po kryjomu na jedzenie kanapek z majonezem XDD wyobraźcie to sobie : wbijacie na długiej przerwie do kibla który jest najbardziej oddalony od pokoju nauczycielskiego a tam grupka szkolnych cwaniaków stoi w kółeczku i w-------a kanapki z majonezem XDD Na widok otwieranych drzwi szybko je chowają do kieszeni, jeden nawet wyrzuca bułkę do kibla