Będę wdzięczny za wykopanie, bo chciałbym dotrzeć z tą informacją do większej liczby osób.
Wycinanie migdałków u dzieci to jeden z najbardziej rutynowych zabiegów chirurgicznych u dzieci. Na każdym oddziale robi się takich operacji nawet kilka dziennie. Lekarze są przekonani, że to prosta i bezpieczna procedura, szybko rozwiązująca wiele problemów. Ale nikt wcześniej nie analizował skutków długoterminowych tych zabiegów. Migdałki są bardzo ważnym elementem układu odpornościowego i odpowiadają m.in. za tzw. pamięć
Wycinanie migdałków u dzieci to jeden z najbardziej rutynowych zabiegów chirurgicznych u dzieci. Na każdym oddziale robi się takich operacji nawet kilka dziennie. Lekarze są przekonani, że to prosta i bezpieczna procedura, szybko rozwiązująca wiele problemów. Ale nikt wcześniej nie analizował skutków długoterminowych tych zabiegów. Migdałki są bardzo ważnym elementem układu odpornościowego i odpowiadają m.in. za tzw. pamięć






Film z jednego z tymczasowych szpitali. Nie wiem czy zwróliscie uwagę, ale tam nie ma żadnej kwarantanny, nie ma izolacji pacjentów, nawet zwykłej ceraty między nimi. Nawet jeżeli ktoś tam trafił zdrowy, to jest spora szansa że zarazi się na miejscu od kogoś innego. I w sumie pierwsze badania zaczynają to pokazywać, że spora część pacjentów jako miejsce infekcji miała "szpital".
P.S. warunki sanitarne są jeszcze gorsze. Dziura w ziemi do