A ja nigdy nie rozumiałem logiki wręczania medali za 2 miejsce, czy rozgrywania meczu o 3 w fazie pucharowej. Dosłownie cały zamysł tego formatu (knockout stage), to eliminacja drużyn, do momentu, aż zostanie jedna - zwycięzca. Nie ma żadnego drugiego miejsca, jest finalista (runners-up), po prostu ten format polega na idei „zwycięzca bierze wszystko”. Dosłownie tak to wygląda w amerykańskich sportach, przegrany schodzi ze spuszczoną głową do szatni, a zwycięzca dostaje puchar.