Gęstniejący mrok przypomniał Branowi inną opowieść Starej Niani, historię o Nocnym Królu. Był on ponoć trzynastym z kolei dowódcą Nocnej Straży, wojownikiem, który nie znał strachu. – I to właśnie było jego słabością, albowiem wszyscy ludzie muszą znać strach – dodawała zawsze. Do zguby doprowadziła go kobieta, którą ujrzał ze szczytu Muru. Skórę miała białą jak księżyc, a oczy jak błękitne gwiazdy. Ponieważ nie bał się niczego, rzucił się za nią w
@Eustachiusz: Zbadana. To chyba zachowanie społeczne, nie wiem jak się to fachowo nazywa. Rodzice o niskim statusie społecznym nadają dzieciom imiona, które mają "wynieść" ich dzieci z przeciętności czy dna oczywiście w górę. A jest odwrotnie. Rozjerzyj się, kto jest taką Andżeliką czy Dżesiką.
Skoro wystarcza do pomiarow, ktore robicie, to chyba lepiej wydac kase na cos bardziej potrzebnego.
@Zbychoo: Serio uważasz konieczność używania dyskietek 3,5 w laboratorium pomiarowym, i starych programów "pisanych na kolanie" do pracy, za coś normalnego?
W szkole też można uczyć Pascala na 486, nie ma żadnego problemu.
@Abstract: Z jakiego powodu? Osobiście mnie to ogólnie nie śmieszy, ale nie rozumiem, ktoś umarł wczoraj, i świętość, nie można się śmiać z takich rzeczy, a z ludzi którzy umarli xx czy nawet xxx lat temu już można i to jest śmieszne? Bo taką tendencję nie tylko na wykopie zauważyłem.
źródło: comment_2P5iIcsVNzIIHhC5rOigfsKOPqgh8OCq.jpg
Pobierz#nieznamsiealesiewypowiem