Aktywista fundacji Pro - Prawo do życia nielegalnie wchodzi na teren zamkniętego dla odwiedzających szpitala ginekologicznego w Poznaniu. Fundacja Pro - prawo do życia nie miała pozwolenia na demonstrację, ponieważ wcześniej w tym samym miejscu zgromadzenie zgłosił ktoś inny. Pomimo tego aktywiści przeskoczyli przez płot i ustawili się pod oknami budynku.
Cztery osoby z antyaborcyjnymi plakatami przeskoczyły przez płot. Policja nie interweniowała, doszło za to do przepychanki z ochroną szpitala. Ochroniarze, by ostudzić zapędy intruzów, włączyli zraszacze z wodą. Po chwili spięć grupka działaczy antyaborcyjnych spokojnie zaczęła odmawiać różaniec. Po niecałych 20 minutach, w przerwie między modlitwami, policjanci wyprowadzili ich z terenu szpitala.
Dołączyli
Zgłosiłam zgromadzenie już od godz. 15, wiedząc, że antyaborcjoniści chcą pojawić się przed szpitalem o godz. 16. Ich próba zgłoszenia zgromadzenia w związku z moim okazała się nieskuteczna. Jednocześnie ich zgromadzenie nie zostało uznane za zakazane w związku z liczebnością poniżej 50 osób. Tyle zrozumiałam z informacji od policji i Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Poznania.
Cztery osoby z antyaborcyjnymi plakatami przeskoczyły przez płot. Policja nie interweniowała, doszło za to do przepychanki z ochroną szpitala. Ochroniarze, by ostudzić zapędy intruzów, włączyli zraszacze z wodą. Po chwili spięć grupka działaczy antyaborcyjnych spokojnie zaczęła odmawiać różaniec. Po niecałych 20 minutach, w przerwie między modlitwami, policjanci wyprowadzili ich z terenu szpitala.
Dołączyli



Wykop to na pewno idealne miejsce na rant na finanse, prawda?
Zarabia człowiek 3000 zł na rękę. ALE DUŻO, myśli sobie, jak zaczyna tyle zarabiać, a potem myśli, że fajnie byłoby wynająć małe mieszkanie w końcu, żeby się wynieść od starych. Ale całe życie mieszkałeś z kimś, cholera, fajnie by było zamieszkać samodzielnie.
Nope.