Czasem w ramach wolontariatu robię w domu starców. Teraz w sobotę byłem i miałem im puścić jakiś film, ale że mi za to nikt w pieniądzach nie płaci, to zawsze wybieram takie filmy, które sam też chcę obejrzeć i zgromadzone państwo wybiera, który z filmów chce obejrzeć. Czasem mamy tylko jeden film przygotowany, a czasem trzy i muszą po zwiastunie wybrać pomiędzy sobą który chcą obejrzeć. W trakcie opowiadam jak dany film
Propsy za to. Czasem ciężko do pewnych filmów przekonać pokolenie 50/60 latkow, a co dopiero osoby starsze. Na pewno poszerza to im horyzonty i daje powiew świeżości. Bardzo miły wpis, zrobił mi dzień. Pzdr.