Pomysł na #mojdzienwpracy był genialny. Ale czego innego się spodziewałem. Myślałem że poczytam na czym polega dany zawód, albo zobaczę jakieś maszyny, narzędzia. A jak na razie większość wpisów można streścić: wstawanie, sranie, pracowanie i do domu wracanie. Strasznie fascynujące o której pijesz kawę.
Dlatego też postanowiłem opisać swój #mojdzienwpracy w taki sposób jaki chciałbym żeby inni opisywali. Mam nadzieję że inni zaczną pisać podobnie.
Kolega wyżej, wstaje rano, sra, idzie do pracy, tam zajmuje się produkcją narzędzi skrawających. Na miejscu z reguły robi kilka fotek, później coś tam klika, jak jest ok, wraca do domu piechotą, sra i idzie spać.
wiele osób codziennie przyjeżdża do #wroclaw i pyta co ciekawego można zobaczyć/gdzie można zjeść etc. niby jest jakiś przewodnik autorstwa @famina ale prawdę mówiąc jest słaby. także, będzie nowy, lepszy, ciekawszy i bardziej wyczerpujący.
GDZIE ZJEŚĆ?
- Giselle (ul. Szewska 27) knajpa utrzymana we francuskiej estetyce, wewnątrz nie ma wiele miejsca, ale raczej nie ma problemu ze znalezieniem wolnego stolika. dobre miejsce na śniadanie (otwarte od bladego świtu): ciepłe pieczywo (raczej
@Im_from_alaska: co do nocnego zycia sie nie zgodze, jest mnostwo pubow, knajp i miejsc gdzie gowniazeria i sebixy nie zagladaja :) Bo tam zwykle p--o jest droższe, choć nie zawsze.
źródło: comment_0LtCJO2XpDL4oo25kbp6ck93B1hjSMsd.jpg
Pobierz