Pierwszy wyjazd sezonu i pierwsze 4 (a w zasadzie to 3 bo 2 dni były połówkami) dni jeżdżenia w tym 2 w ciężkich warunkach przyniosły 154km zjadów. Nienajgorzej. Dokładniejsze staty w komentarzu. W Bad Gastein jakby się uprzeć to można by i setkę zrobić jednego dnia bez wielkiego wysiłku. Był to mój pierwszy wyjazd w Alpy, w którym lwią część trasy pokonałem pociągiem i jest to bardzo spoko opcja. Jedzie się tyle
Kto raz zawita w Alpach to już tylko z uśmiechem politowania będzie myśleć o "jeżdżeniu" w polskich górach. Ja serio wolałbym chyba w ogóle nie jeździć na nartach, jeżeli nie w Alpach
@hugepotato: nawet mi nie mów. Ja przez większość swojej "kariery" narciarskiej, jeździłem w Polsce lub w Czechach. Od kilku lat zaczęło mnie być stać na Alpy (mimo wysokich cen w Polsce, jeśli nie patrzeć na cenę w przeliczeniu
Był to mój pierwszy wyjazd w Alpy, w którym lwią część trasy pokonałem pociągiem i jest to bardzo spoko opcja. Jedzie się tyle
źródło: IMG-5614
Pobierzźródło: temp_file.png586254208213943852
Pobierz@hugepotato: nawet mi nie mów. Ja przez większość swojej "kariery" narciarskiej, jeździłem w Polsce lub w Czechach. Od kilku lat zaczęło mnie być stać na Alpy (mimo wysokich cen w Polsce, jeśli nie patrzeć na cenę w przeliczeniu
źródło: comment_1638008368Gw4inGq9S24cunH826sJE0
Pobierz