#slubodpierwszegowejrzenia Taka ogólna refleksja: Uważam, że program stracił swój pierwotny sens. Oczywiście, dalej fajnie się go ogląda dla rozrywki, ale - jak ktoś pamięta pierwsze sezony - wtedy przekonywali, że w programie weźmiesz ślub z kimś, kto jest dla Ciebie idealny z punktu widzenia nauki. I robili tych badań nie wiadomo ile, pomiarów, wąchania koszulek, sprawdzania wśród ankietowanych czy ludzie są obiektywnie atrakcyjni itp. Inna sprawa, że finał tych ślubów
@nitty: 100% racji, kiedyś to ten łysy w okularach kazał wąchać przepocone gacie i mimo wszystko człowiek miał chociaż krztę wiary, że to ma jakiś sens z naukowego punktu widzenia. A teraz? Toż to dwójka randomów w pracy albo w szkole by się dobrała lepiej niż te pożal się borze "naukowo" dobrane pary
Ja myślę, że po prostu już mało kto sensowny się zgłasza do tego programu, widząc, jakim sukcesem
#slubodpierwszegowejrzenia jak na razie wszystkie pary pozytywnie na siebie zareagowały na ślubie, to też fajnie, bo zwykle jakieś tam jednak pierwsze rozczarowania się zdarzały