Godzina 19, siedzę sobie w gawrze, nagle dzwonek do drzwi, krzyczę że zara, naciągam portki na du pę, a tam pan i pani przyszli liczniki spisać i sprawdzić. Mówię, ok, ale uprzedzam że mam bałagan wielki, oni się śmieją, że wszyscy tak mówią, wchodzą głębiej i ich śmiechy zanikają, a pani mówi ciche "ojej". Prowadzę ich w głąb gawry, nogami odkopuję gacie do prania walające się po podłodze, tłumaczę że właśnie miałem
@morm akurat to zaufanie to nadszarpnął miesiąc po wejściu na poważnie w politykę, od razu widać było do jakiej bramki uderza. Hejtuje "duopol", ale gra w jednej z drużyn
Zaraz oszaleję. Piątek, wieczór, nie mam kompletnie pomysłu na siebie. Namawiałem parę osób, żeby coś porobić, ale każdy coś robi. Jeden szykuje urodziny dla córki, inny z żoną coś tam zaplanował, jeszcze inny chory. Siedzę i gapię się przez okno na samochody jak sobie jeżdżą. Próbowałem oglądać jakieś filmy, ale wszystko mnie nudzi, przeczytałem książkę, zacząłem drugą, ale ile można czytać. Do roboty dopiero w poniedziałek. Myślałem o kinie, ale nic nie
@LATR: ok, odpalam Raków Górnik, ale jak mecz będzie nudniejszy niż samochody jeżdżące po ulicy za oknem, to przez Ciebie będę miał zmarnowany wieczór.
Robiłem sos grzybowy z kaszą, ale byłem tak głodny, że zanim się kasza ugotowała, to zjadłem sałatkę. I już nie jestem głodny, a sos i kasza stygną:/ #jak żyć?[opis odnośnika](https://wykop.pl)
Gdyby zamknąć mnie w klatce, to pewnie zatęskniłbym za wolnością, siedziałbym zamknięty i myślał, co mógłbym robić, gdybym był wolny. A jak jestem wolny, to nie potrafię z tej wolności korzystać i przewaliłem kolejny dzień na właściwie nie wiem co. Życie marnuje.
@Rozdeptany_Jez: Przecież otworzył drzwi.