Budujemy nowy świat.

Kim jesteśmy? Jesteśmy pokoleniem, które nie godzi się na wybór między dżumą a cholerą. Jesteśmy Młodzi Socjaliści! Nie jesteśmy tu, by z sentymentem patrzeć wstecz. Z historii ruchu robotniczego bierzemy to, co było siłą bezkompromisowość, organizację i wiarę w zwycięstwo. Odrzucamy to, co było błę
z- 23
- #
- #
- #
- #
Tam gdzie były błędy wyciągamy wnioski. Bo nie chcemy dołów z truchłami. Tam gdzie były sukcesy chcemy je powtórzyć (mieszkalnictwo, bezpieczeństwo socjalne). A straszenie 'truchłami' to tania demagogia, która ma zablokować dyskusję o tym, jak naprawić Polskę tu i teraz.
Ale no cóż dziś nie trzeba Kołymy. Wystarczy kredyt hipoteczny na 30 lat pod korek i praca u Janusza w nadgodzinach, żeby człowiek czuł się jak niewolnik.
My chcemy systemu, w którym praca buduje dobrobyt człowieka, a nie go niszczy. To, że poprzednie systemy popełniały zbrodnie, nie oznacza,
Ci murarze (związkowcy) byli wyznawcami tej idei (socjalizmu). To socjalizm dał im narzędzia do analizy świata i siłę do walki z wyzyskiem. Elity zawsze bały się zorganizowanego oporu i właśnie ten zorganizowany opór, niezależnie czy nazwiesz go związkiem czy partią, wyrósł z myśli lewicowej.
Dodatkowo zapominasz o
Patriotyzm to dla nas nie tylko machanie flagą, ale też dbanie o to, by Polak w Polsce zarabiał godnie, a nie był tanią siłą roboczą Europy. Chcemy demolki, ale demolki patologii drogich mieszkań, śmieciówek i kolejek do lekarzy. To nie jest sabotaż, to naprawianie państwa, które wielu ludzi zawiodło. Zostajemy i walczymy o lepszą Polskę, czy Ci
W ciągu jednego pokolenia, startując z poziomu średniowiecza, zbudowali system, który był w stanie konkurować z USA i ZSRR. Jeśli to uważasz za niedziałający system, to nic ci już nie pomoże.
A paradoksalnie, to co w Chinach dziś najgorsze gigantyczne
Dziś starość dla naszego pokolenia nie oznacza bycia rentierem, tylko walkę ze spłatą kredytu do 70-tki albo wegetację na wynajmie. Nie wyrośniemy z socjalizmu, dopóki kapitalizm nie przestanie nas traktować jak zasoby do wyciśnięcia.
A co zabawne, przywołujesz Bismarcka. To właśnie on