Kiedy koleżanka zmienia swoje zdjęcie profilowe na zdjęcie Jezusa, to wiedz... Wróć. Ja wszystko rozumiem, ale nawet w religijności chyba są pewne granice.
Równo rok temu, wyposażona w starą nokię (bo smartfon jeszcze by kogoś skusił), leżałam na porodówce w Redłowie i odbierałam gratulacje. Jak ten czas leci...
Postanowienie na dziś: nie zazdrościć. Niech sukcesy innych staną się dla mnie motywacją, żeby pracować nad sobą, osiągnąć jeszcze więcej i być jeszcze lepszą.
Postępy w rozwoju dziecka? Dziesięciomiesięczne niemowlę (a) mówi growlingiem i nie jest to zapalenie krtani (taki mały Nergal, rozważam egzorcyzmy) oraz (b) ma
Komentarz usunięty przez autora Wpisu