Mega mnie wkurza argument artystów i ich obrońców, że jeśli nie popieram finansowania ich składek czy działalności z publicznych pieniędzy, to jestem przeciw kulturze, sztuce albo samym artystom. To zwyczajnie nie wynika jedno z drugiego.
Lubię sztukę. Chodzę do teatru, kupuję książki, oglądam filmy czy słucham muzyki. Jeśli korzystam z czyjejś pracy, płacę za nią. Dokładnie tak samo, jak płacę kucharzowi, zamawiając posiłek, murarzowi przy zakupie domu czy mechanikowi, gdy naprawia
@marekrocki2: Miras ale to jest dosc znany "problem"
Placa nalezy sie za PRACE a nie za posiadanie jakiegos zawodu czy wyksztalcenia.
Niestety lewactwo tego nie rozumie. Zreszta wymaganie od lewactwa zrozumienia czegokolwiek to takie wyzwanie jak nauczenie karpia jesc widelcem i nozem -
Jeżeli tworzysz sztukę i nie jesteś w stanie się z niej utrzymać, to być może jest to po prostu hobby albo działalność
@marekrocki2: A zdajesz sobie sprawę, że nawet takie miejsca jak teatry, muzea, filharmonie, gdzie masz pełne sale co weekend też są dodatkowo finansowane z podatków, bo by się nie utrzymały z samych biletów?
@marekrocki2: nie chce go usprawiedliwiać, ale po tym co powiedział Marcie, jestem w stanie go zrozumieć. On już taki jest i raczej nikt i nic tego nie zmieni.
Mega mnie wkurza argument artystów i ich obrońców, że jeśli nie popieram finansowania ich składek czy działalności z publicznych pieniędzy, to jestem przeciw kulturze, sztuce albo samym artystom. To zwyczajnie nie wynika jedno z drugiego.
Lubię sztukę. Chodzę do teatru, kupuję książki, oglądam filmy czy słucham muzyki. Jeśli korzystam z czyjejś pracy, płacę za nią. Dokładnie tak samo, jak płacę kucharzowi, zamawiając posiłek, murarzowi przy zakupie domu czy mechanikowi, gdy naprawia
Placa nalezy sie za PRACE a nie za posiadanie jakiegos zawodu czy wyksztalcenia.
Niestety lewactwo tego nie rozumie. Zreszta wymaganie od lewactwa zrozumienia czegokolwiek to takie wyzwanie jak nauczenie karpia jesc widelcem i nozem -
@marekrocki2: A zdajesz sobie sprawę, że nawet takie miejsca jak teatry, muzea, filharmonie, gdzie masz pełne sale co weekend też są dodatkowo finansowane z podatków, bo by się nie utrzymały z samych biletów?