Oglądam #korsir i #odyn w sumie od samych początków. Twórczość obojga całkiem pasowała do kotleta i nie szkoda mi było na to czasu ale to co się stało z korsirem to jakiś żart? Tego nie da się oglądać. Niedokończone roboty, partactwo, sępienie tylko na sponsorki, jakość na poziomie kupy pływającej w jeziorze. Felga przy nim to profesjonalista, jedyne co się udało korsirowi to wybić felgę i niech na

Inkwizycja
