@lisu92: Co za niespodzianka, pies Ferrariego który prawdopodobnie płaci procent wladcy dywanów, tak jak jego narzeczona prowadzi narrację odpowiadającą jego panu. Ciekawe czy coś za to dostał albo w nagrodę oddaje mniejszy procent czy ma w umowie prowadzenie narracji przygotowanej przez Ferrariego. W sumie to pewnie nawet nie Ferrariego tylko jego jeszcze niedawno chorą na raka matkę