Dwa tygodnie temu byłem na strzelnicy z dziewczyną. Po wyjściu powiedziałem jej - "hmm, ciekawe czy dałoby się tak po prostu wziąć jeden karabin, postrzelić instruktora i uciec". Wczoraj instruktor zginął, zgadnijcie w jaki sposób.
W najbliższym czasie będę przyjmował zlecenia na niewielkie prace graficzne, które wykonam w atrakcyjnej cenie. Zlecenia będę wykonywał tylko od połowy października do końca listopada a wszystkie zarobione pieniądze zostaną przekazane katowickiemu Domu Dziecka "Zakątek" na zakup sprzętu plastycznego (przybory piśmiennicze, farby, podobrazia, sztalugi, tablety graficzne).
W ofercie projekty logo, banery internetowe, krótkie animacje, projektowanie postaci, ilustracje i wiele innych.
Chce zorganizować pewnego rodzaju zbiórkę pieniędzy na sprzęt graficzny i plastyczny dla dzieci z domu dziecka. Czy kryją się za tym jakieś haczyki prawne? Czy jak już będę miał te pieniądze, to będę mógł spokojnie kupić tablety, farbki, sztalugi i kredki i zanieść je do dowolnego domu dziecka ze słowami "Surprise motherfucker, prezenty!" ?
Na zbiórkę mam pomysł. Planuje przeznaczyć na to wszystkie pieniądze, które zarobie na zleceniach w listopadzie. Problem tylko, żeby znaleźć wystarczająco dużo klientów.
#lepiedinozarynietraktory
źródło: comment_c4DLVJCz3HgqbvN6ljrhyBXMCpObu5GW.gif
Pobierz