Nie wiem kto wymyślił żeby nazywać #eu4 grą strategiczną. W strategii wszystko sprowadza się do, uwaga, myślenia strategicznego, a ograniczenia to siła przeciwnika i własne umiejętności. Tutaj na siłę twórcy narzucają realizację scenariusza historycznego i predestynacje. Nieważne co się dzieje, kraj X ma z krajem Y kosę bo tak to jest zaprogramowane i nie da się odwrócić losów historii. Kraj Z ma robić to i tamto bo tak było w
konto usunięte




