-Świnia, na którą mówimy Janusz. Wygląda jak guziec, taką świnia z Afryki. Żre wszystko i jest 5ak gruby że ledwo chodzi. Bardzo nie ufny, ale na tyle pazerny na jedzenie że je z ręki. Ma ulubiony kołek który próbuje r----ć. Uciekł gospodarzowi i żyje sobie w krzakach. Większość czasu leży między maszynami i czeka na pozostawione obiady. -Kocur, wygląda na takiego który jest jakby rasowy. Ma duży umięśniony kark. Po kilku dniach karmienia daje się śmyrac co widocznie mu się podoba, bo mocno mruczy. Jak jest głodny to je myszy na naszych oczach. Czasem wygląda bardzo dostojnie dzięki srebrzystej siersci i śnieżnobiałym torsie. Ma też białe brwi i wibrysy. Widać, że jakby się nim zająć to byłby piękny kot. Je wszystko od pierogów, po sałatki. -Mała Kitka, pojawiła się z tydzień temu. Nikt nie wie skąd. Bardzo nieufna dla obcych. Po kilku dniach podchodzi coraz bliżej. Jej natura małego kotka sprawia że chętnie się bawi źdźbłami traw. Czasem bawi się z Kocurem, który niby od niechcenia jej odpowiada machaniem pazurami.
#anonimowemirkowyznania Moje relacje z płcią przeciwną w okresie dojrzewania wyglądały następująco: - dziewczyny się z ze mnie śmiały - raz jak powiedziałem cześć do koleżanki z którą czasem nawet rozmawiałem o zadaniach domowych to jakiś debil z klasy zagwizdał, a ja zrobiłem się czerwony, a potem plotki, że się zakochałem. Wszyscy oczywiście beka po całości i to większa jak mi w I klasie pokazali prezerwatywę, a ja nie wiedziałem co to jest. Śmieszyło ich to bo dziewczyna nie była zbyt ładna, ale jakoś po szkole średniej znalazła chłopaka. - raz jakiś idiota klepnął najpopularniejszą laskę w szkole, w której byłem zakochany w tyłek na wfie. Chwycił moją rękę tak, że nikt nnic nie zauważył i oczywiście kto był temu winny? Ja. Zwyzywała mnie ona i oczywiście jakiś gość z innej klasy mi przywalił, nic mi się nie stało, ale się przestraszyłem.. Tego dnia się popłalałem i pobiegłem do toalety. Inni oczywiście hehe pewnie idzie zwalić konia.
Człowieku każdy ma traumy, ale niektórzy idą i coś z tym robią, a nie rozpamiętują je całe zycie. Jesteś dorosły, decydujesz o sobie. Idź na terapie, inaczej do końca twojego życia nic się nie zmieni
Dzisiaj miałem pierwsza wizytę u psychoterapeutki. Jak mam być szczery to mam dosyć ambiwalentne odczucia. Przez 98 procent czasu to ja mówiłem. Moze nastawiałem się na coś innego, czy to wygląda w ten sposób na każdej wizycie? Czy cała ta terapia ma mi samemu przez to gadanie uświadomić w czym jest problem i znaleźć rozwiązanie czy może dostanę jakieś wskazówki i metody jak zmienić to co mnie trapi? #depresja #
@dzapanisko: człowieku przecież ty nie masz zielonego pojęcia czym jest psychoterapia. Zanim ”otworzysz buzie” w tym temacie, może wcześniej dowiedz się o czym ty w ogóle piszesz
są różne nurty psychoterapii, op jest prawdopodobnie w takim, w którym głównie on mówi, nie terapeuta. Nie każdemu taki nurt odpowiada, wiec należy powiedzieć o tym swojemu terapeucie i dostosować terapie pod siebie tyle
@dzapanisko: chodzisz tam, najlepiej żeby op zrobił sobie „plan” tego co chce zmienić na zasadzie: mam problem z agresja, chce załagodzić ten problem i rozmawia o tym z terapeutom i tak krok po kroku rozwiązuje problemy i nie chodzi 50lat a rok/dwa
Moge i 10 nic ci do tegojaka firme wypowiedzi stosuje. Masz się skupić na treści. Zanim zaczniesz demotywować ludzi, którzy serio chcą coś zmienić i podejmują próby (a w tym przypadku op uderzył chyba w najlepsza możliwa formę pomocy dla siebie) poczytaj na temat na który się wypowiadasz
Odniosę się również do twojego komentarza, ze ludzie potrafią chodzić i ”50lat na terapie” tak potrafią BO CHCĄ i nie wszystkim chodzi o zmianę i poprawę jakości życia. Ludzie chodzą na terapie bo chcą rozmawiać o swoim życiu, ale niekoniecznie chcą coś zmienić czy maja jakieś realne problemy w funkcjonowaniu
Cześć wszystkim miałem dzisiaj nie pisać tego posta ze względu na mocny atak depresji ale postanowiłem sie zmusić (małe kroki). Chciałem sie z wami podzielić planem na wyjście z depresji i przegrywu który zamierzam wykonać.
A więc jak wiecie pracuje i 10 wrzesnia dostaje wypłate. Pierwsze co musze zakupić to okulary bo jestem ślepy 20 lv here matka nie kupiła mi okularów.
Następną rzeczą którą zrobie to zakupie ubrania oryginalne na które lecą płodne julki mam już pare na oku jak ktoś będzie chciał wiedzieć jakie to moge podać w komentarzu.
@bbsxbsbbsxbsbbsxbs: Nie wiem czy wiesz ale psychiatra przepisuje tylko leki i prawdopodobnie skieruje pacjenta do psychologa bo to on przerabia z tobą twoje traumy i zmienia twoje myślenie. Najpierw o tym poczytaj, później komentuj.
@bbsxbsbbsxbsbbsxbs: A czy ty wiesz, ze psychoterapię przeprowadza psycholog ? A psychoterapeutą można zostać po zwykłym kursie ?:) śmiejesz się z psychologów, a chodzisz do gorszego specjalisty niż psycholog, chyba ze twoja psychoterapię przeprowadza właśnie psycholog po studiach, a nie psychoterapeuta po miesięcznym kursie. Sprawdź jakie wykształcenie ma twój psychoterapeuta kolego bo mozliwe, ze leczysz się u osoby niekompetentnej :)
@bbsxbsbbsxbsbbsxbs: I z całej tej trójki on przepisze ci tylko leki, ktore na chwile ci pomogą ale nie zlikwidują problemu. Odstawisz leki, depresja wroci bo w środku będziesz wciąż ta sama osoba z tymi samymi, nieprzepracowanymi problemami. Domniemam, ze twój psychiatra ci o tym powiedział ale to zignorowałeś ?
Ale się cieszę, złapałem się wakacyjnej pracy aby nie popaść w depresję jak to zawsze było na wakacjach i właśnie dostałem pierwszą prawdziwą wypłatę. Wiem że tutaj na wykopie ludzie nie pójdą do pracy za mniej niż 85 mld na miesiąc ale ja tam jestem zadowolony i chyba pierwszy raz z siebie w tym cholernym życiu dumny. Jeszcze miesiąc pracy przede mną, potem jadę na zbiory do Francji więc możliwe że przed
Moj ojciec to taki psychol ze ja p------e. Taki typowy Janusz ale ze z------m charakterem. Nie uznaje zadnej pracy oprócz budowlano remontowej. Stracilem kupe zycia na gowno roboty, i najgorsze jest to ze praktycznie nic sie nie nauczyłem, moze oprocz malowania.. Zawsze Jak sie go cos pytalem to darl morde, to samo jak cos zle robilem, wiec i inwencji nie bylo. A jaki mialem zapal do programowania i grafiki w wieku gimnazjalno
Kobieta, którą mógłbym traktować poważnie musiałaby mieć następujące cechy:
- nie może marnować dużo czasu na wygląd. To nie powinno stanowić dla niej głównego priorytetu w życiu. Dla mnie to żałosne, jak kobiety marnują dużo kasy i czasu by np. zrobić sobie jakieś głupie paznokcie. A zanim wyjdą z domu muszą godzinę się malować. Chcę by reprezentowała sobą coś więcej niż ładny pojemnik na spermę. - więc makijaż powinna robić sobie lekki. Nie chcę się zadawać z k*r*iszon*m, który chodzi ciągle za maską. Nie życzę sobie takiego oszukiwania. - mimo wszystko powinna o siebie dbać, zwłaszcza o włosy, o cerę no i żeby nie je**ło jej z japy. - zabroniłbym jej ubierać się wyzywająco czy za bardzo podkreślając jej seksapil. Z jakiej racji ma być tak atencyjna żerując na tak niskich instynktach mężczyzn? Podniecać to ona powinna tylko mnie.
@Thachi: Maja, ponieważ te podziały dotyczą tego jakim jesteś człowiekiem przez 80% swojego czasu. Ogólnie nikt z nas nie jest stu procentowym cholerykiem czy flegmatykiem, jesteśmy mieszkanka osobowości ale jedna z nich w nas dominuje i my mówimy o tej dominującej :) tak trzeba na to patrzeć
-Świnia, na którą mówimy Janusz. Wygląda jak guziec, taką świnia z Afryki. Żre wszystko i jest 5ak gruby że ledwo chodzi. Bardzo nie ufny, ale na tyle pazerny na jedzenie że je z ręki. Ma ulubiony kołek który próbuje r----ć. Uciekł gospodarzowi i żyje sobie w krzakach. Większość czasu leży między maszynami i czeka na pozostawione obiady.
-Kocur, wygląda na takiego który jest jakby rasowy. Ma duży umięśniony kark. Po kilku dniach karmienia daje się śmyrac co widocznie mu się podoba, bo mocno mruczy. Jak jest głodny to je myszy na naszych oczach. Czasem wygląda bardzo dostojnie dzięki srebrzystej siersci i śnieżnobiałym torsie. Ma też białe brwi i wibrysy. Widać, że jakby się nim zająć to byłby piękny kot. Je wszystko od pierogów, po sałatki.
-Mała Kitka, pojawiła się z tydzień temu. Nikt nie wie skąd. Bardzo nieufna dla obcych. Po kilku dniach podchodzi coraz bliżej. Jej natura małego kotka sprawia że chętnie się bawi źdźbłami traw. Czasem bawi się z Kocurem, który niby od niechcenia jej odpowiada machaniem pazurami.
Kot
źródło: comment_1631916225jGkLUb8ItMW2kUyJX1owu8.jpg
Pobierzźródło: comment_1631930286j9I8FeUJwxFWPi3REHWFE4.jpg
Pobierz