@saib75: Tam jest dosyć niebezpiecznie, pracowałem z chłopaczkiem z Caracacas - z tego powodu przeniósł się do Europy, choć na miejscu miał przyzwoitą pracę przy sprzedaży w salonie Toyoty. Opowiadał jak stary chciał wypuścić kota na podwórze i władował mu się gość z bronią do domu, obrabował. Ergo- dzień jak codzień.