Doradźcie co zrobić dalej. Od 7 lat najpierw Front-End później Full Stack Web Developer. Tworzyłem w firmie strony i sklepy internetowe (od zaawansowanych animacji po proste landingi) na podstawie projektów w Figmie/Adobe, autorskie systemy CMS do zarządzania treścią, aplikacje webowe dla firm do zarządzania (tzw. CRM), kodowałem malingi. Mam spore doświadczenie i setki zrealizowanych projektów, nigdy nie bałem się wyzwań i z pełną skutecznością udawało mi się dostarczać rozwiązania. Jeśli chodzi o
@ShpxLbh: Czyli rozumiem, że powinienem aplikować na te stanowiska, gdzie wymagają nowszych technologii i powinno się udać coś znaleźć? Chęć nauki mam, ale wiedza mi najlepiej przychodzi podczas tworzenia projektów, teoria bardzo ciężko.
@BreathDeath: Tak, tyle zarabiałem szczytowo. Pracowałem w jednej firmie od 7 lat. Nauka angielskiego słabo mi idzie, tzn. powoli do przodu, ale powoli, z czytania lepiej i rozumienia, a z gadki strasznie słabo. Ale uczę
@AntyKuc: Tak, dokładnie, agencja marketingowa. Z tym że, omijałem WordPress'a i pisałem wszystko customowo. Co dalej radzisz?
@BreathDeath: Poważnie? Nie wyjdę na głupka jak wyślę CV'ke na stanowisko, gdzie jest wymagane coś czego nie umiem? Nie potrafię się odnaleźć właśnie w tym jak to jest postrzegane, bo mój proces rekrutacyjny ograniczył się do jednej rozmowy 7 lat temu, gdzie zostałem od ręki przyjęty, ale to były inne czasy.
@BreathDeath: Załóżmy że spełniam wymagania danej oferty, ale jest w niej wymagany React na poziomie mid + Next + Docker. Ja nigdy z tym nie pracowałem, ale chce się tego nauczyć. Rozumiem, że bez wyrzutów sumienia, mogę zaaplikować na tą ofertę i w razie dostania się na rekrutację mówić mam o tym otwarcie, jaka jest moja sytuacja i że szybko się uczę i mogę robić na początku za mniej? Czy
@MilionoweMultikonto: Od dziecka interesowałem się technologią, komputerami (nie mówię o grach) i nauka programowania przychodziła mi z przyjemnością, samo znalezienie pracy 7 lat temu w branży potraktowałem jako ogromny sukces i pracowałem zaślepiony pasją po 12h, bo wciągało i trwało to jak kilka minut (zwłaszcza rozwiązywanie problemów, a same efekty dawały ogromną satysfakcję), a teraz mi tego strasznie brakuje i boję się że nie uda mi się nic znaleźć, żadnej
@OlekAleksander: Nie liczyłem dokładnie, ale wypuściłem tego naprawdę sporo. U nas projekt to nie aplikacja typu Netflix, Amazon, tylko strona internetowa dla firmy z okolicy, więc nic wielkiego, czasem trafiały się większe tematy, ale w większości strona z kilkoma zakładkami, formularzem kontaktowym, aktualnościami, realizacjami itp.
Masz jakąś poradę dla mnie? Czy przyszedłeś tylko skrytykować?
@JamesJoyce: Pracowałem zdalnie, a jak mieliśmy kontakt z pracownikami to w języku polskim. Kontakt z językiem angielskim, miałem tylko i wyłącznie podczas czytania dokumentacji pluginów, które chciałem wykorzystać w projektach. Na to też jednak była rada w postaci translatora. Co więc ma to, że pracowałem 7 lat do tego że nie umiem angielskiego? W polskiej firmie tak się da.
@BreathDeath: Tak, tyle zarabiałem szczytowo. Pracowałem w jednej firmie od 7 lat. Nauka angielskiego słabo mi idzie, tzn. powoli do przodu, ale powoli, z czytania lepiej i rozumienia, a z gadki strasznie słabo. Ale uczę
@BreathDeath: Poważnie? Nie wyjdę na głupka jak wyślę CV'ke na stanowisko, gdzie jest wymagane coś czego nie umiem? Nie potrafię się odnaleźć właśnie w tym jak to jest postrzegane, bo mój proces rekrutacyjny ograniczył się do jednej rozmowy 7 lat temu, gdzie zostałem od ręki przyjęty, ale to były inne czasy.
Masz jakąś poradę dla mnie? Czy przyszedłeś tylko skrytykować?