Przez kundla sąsiada nabawiłem się bezsenności. Kupił sobie jakiegoś dużego psa ala wilczura i nawet jak leżę w zatyczkach przy zamkniętym oknie (mimo, że duchota), to i tak budzi mnie w nocy nawet kilka pojedynczych szczeknięć, bo są one bardzo głośne. Jeśli jakimś cudem uda mi się zasnąć po takim wybudzeniu, to jaką mam gwarancję, że za 20 minut nie zaszczeka znowu i mnie obudzi? Mój organizm jest już tak rozstrojony, że
Patrząc na to ile jest w Polsce pobić i bójek oraz na ilość ukrainców w Polsce można w sporym przybliżeniu powiedzieć że raz dziennie ukrainiec uczestniczy w bójce, i co teraz co drugi dzień będziemy musieli kajać się żę jakiś Polak pobił ukrainca, a następnego dnia mówić jacy to ukraincy źli bo kogoś pobili. #ukraina