Smutne jest to, że przygotowywane przez gigantyczne sztaby kandydatki na premiera wypadają w debacie gorzej niż sprzedawcy garnków na prezentacjach.
Zamiast walczyć na programy, idee, pomysły to jedna i druga uczą się na blachę tego co ktoś im powie, bo samemu nie potrafią skleić składnie kilku zdań. Przecież one nawet nie potrafiły odpowiedzieć na zadane pytanie przez dziennikarzy, mimo iż te były dość oczywiste i przewidywalne.
Zamiast walczyć na programy, idee, pomysły to jedna i druga uczą się na blachę tego co ktoś im powie, bo samemu nie potrafią skleić składnie kilku zdań. Przecież one nawet nie potrafiły odpowiedzieć na zadane pytanie przez dziennikarzy, mimo iż te były dość oczywiste i przewidywalne.
smutnazaba.jpg
#debata #oswiadczenie