Tak a propos obecnego kryzysu w kościele, chciałbym wspomnieć pewną rzecz, która się uwidacznia. Tym razem nie o wewnętrznych czynnikach, o których mowa przez wszelkie przypadki.
Odnoszę wrażenie, że bieżąca sytuacja pokazuje dużą słabość "kościoła otwartego", który reprezentują np Tygodnik Powszechny, Magazyn Kontakt, itp. W ostatnim czasie zauważyć można dość spektakularne deklaratywne odejścia po stronie "katolewicowej", o których oznajmili m.in. Magdalena Smoczyńska (córka Jerzego Turowicza, współtwórcy "Tygodnika Powszechnego"), czy Jola Szymańska znana
@ka_cz: No co ja mogę napisać? Nigdy nie byłem fanem otwartego katolicyzmu, a moja droga religijna raczej miała zwykły, parafialny (do dzisiaj co niedzielę chodzę do swojego parafialnego kościoła i nie bardzo odczuwam potrzebę szukania innej wspólnoty) i umiarkowanie konserwatywny wymiar. Na jej ukształtowanie miała też wpływ fascynacja katolickim tradycjonalizmem i nacjonalizmem (to pierwsze ma do dzisiaj wpływ na mój stosunek do religii, to drugie w środowiskach modernistycznych/otwartokatolickich jest najgorszym
@ka_cz: Co do tej nadbudowy to o wszystkim się przekonamy, gdy wreszcie skończy się ta nieszczęsna pandemia. Nie da się ukryć, że pewna część osób chodziła z powodu tradycji i nawyku. Teraz, gdy wskutek zaistniałej sytuacji na świecie na pewien czas wyrzuciło się ich z tego "transu", mogą dość do wniosku że jednak da się żyć bez kościoła i wcale nie jest to kwestia dla nich relewantna.