Wyobrażcie sobie pogrzeb menelicy, jest msza w kosciele, magical z laptopem lata po ołtarzu krzycząc ALE DYMY, JA TU SIE POSWIĘCAM ZABIJAM SWOJĄ WŁASNĄ MATKE A WY TYLKO NARZEKACIE. Nosacz w pierwszym rzędzie z lateksowymi rękawiczkami i maską na nochalu.Małysz stoi przy trumnie i tylko : ej pani gosiu, ej ej ale ej pani gosiu moge tabaki, no ale pani gosiu, pezet z drugiej strony : ale ja panią szanuje, ale ale

Dr_Riv




