Pewnej słonecznej soboty umówiłam się ze swoją przyjaciółką na kawę w Starbucksie. Gdy pojawiłam się w umówionym miejscu dostałam smsa, że będę musiała trochę na nią poczekać bo oczywiście utknęła w łazience na dłużej niż planowała (no jakżeby inaczej). No nic myślę, przecież nie będę tak stała tu jak kołek. Weszłam do kawiarni, w której ze względu na jeszcze wczesną godzinę praktycznie nie było ludzi. Zauważyłam tylko starszego pana czytającego książkę i młodego
Ja rozciąłem sobie podczas jedzenia nektarynki...
źródło: comment_2DQqNjUbQtbCJN7Noe7H51W7OAuHgK3h.jpg
Pobierz