Mireczki, mam sytuację dość grubą. Spędzam pauzę na jednym z parkingów w Niemczech, pod Monachium. Wracam rowerem z miasta i zabieram się za obiad. Nagle słyszę ze inba, jacyś pijani kierowcy się kłócili więc wyjdę, zobaczę co i jak. Dali sobie po liściu i ten jeden Kiero ledwo idąc wchodzi do ciężarówki i odpala, no to wskakuje mu do szoferki i pytam co o--------a, on do mnie ze właśnie rusza. Ja się