Do biura przychodzi codziennie facet z wegańskim, bezglutenowym, non-GMO, wyjałowionym z normalnie przyswajalnego białka jedzeniem. To teraz modne, wiecie o co chodzi. Myślałem, że flaczki sojowe wygrały wszystko, ale dzisiejsze danie dnia mnie zabiło.
- Dzień dobry, czy coś dla Państwa? - pyta Pan z jedzeniem. - A co jest? - pyta kolega. - Ryba po grecku... znaczy się BAKŁAŻAN robiony na rybę po grecku.
@6c6f67696e: Uuuu, mnie taka słodkawa nie smakuje, dla mnie tylko z cebulką. Polecam króliczą - delikatna niczym futerko tego uszatego stwora ( ͡°͜ʖ͡°)
@damek: Zdrowia! Też jestem CU-dakiem, balansuję obecnie na granicy remisji i zaostrzenia. A jeszcze 3 lata temu było ze mną tak źle, że na 70% miałem mieć usunięte jelito grube. Cudem tego uniknąłem. Ale też wiem, że to raczej tylko odsunięcie w bliżej nieokreśloną przyszłość.
#heheszki #humorobrazkowy #pilkanozna
źródło: comment_ERSEsNhStuiy5cdzYZlaM1QNhHJPbk19.jpg
Pobierz