Mirki, kupiłem stół rozkładany dębowy. Pierwszy egzemplarz miał szczeliny między blatem a nogami, dokładka nie licowała się z blatem głównym, szpachla, ubytki na blacie itp., zareklamowałem, sprzedawca zgodził się na wymianę. Miałem czekać na nowy egzemplarz 2 tygodnie, czekałem 2 miesiące, twierdząc, że nie zdążyli go przygotować, a to święta, a to coś... Przyszedł w zeszły piątek nowy egzemplarz i już po dołożeniu dostawki z nogami do blatu wiedziałem, że będzie problem
hexxx




