Kocham stereotypy :) Znajomy pracuje jako szef działu HR w sporej firmie. Ostatnio robili rekrutację na stanowisko asystentki zarządu. Zgłosiło się oczywiście mnóstwo kandydatek, kilkanaście z doskonałym CV i rekomendacjami. Jakie było jego zalecenie do pracowników? "Wybierzcie najbrzydszą, pewnie jako jedyna zna się na robocie".
W wieku prawie 40 lat mam zdecydowanie większe powodzenie u nastolatek niż w czasach, gdy sam byłem o połowę młodszy... Ci się dzieje z tym światem? :(