to było pewne.. gdyby tam zmarło tysiące osób kto by potem to utrzymał jak na cmentarz nikt by nie chciał przychodzić żeby mecz oglądać.
Byłem sanitariuszem w Szpitalu Narodowym. Płacą jak nigdzie, a pracuję skromnie

"Tutaj mi nikt nie umrze, głowę mam spokojną. Płacą 100 złotych za godzinę, w miesiąc i 30 tysięcy wyciągnę. Ja tu będę do oporu siedział" - powiedział mi ratownik. Duży reportaż o pracy na największej prowizorce w Polsce, szpitalu, który do końca grudnia przyjął 305 pacjentów.
z- 145
- #
- #
- #
- #






#famemma
źródło: comment_1615060661B7FysFC1vpfLyblkILouca.jpg
Pobierz